MTV Europe Music Awards 2005
Dziś rozdanie nagród europejskiego MTV. Gdybym miał głosować, to wybrałbym prawdopodobnie tak, jak na powyższym obrazku. Cieszę się, że Green Day jest na fali i dostał nominacje w kilku kategoriach. “American Idiot” moim zdaniem nie jest tak dobry, jak np. “Dookie”, na którym praktycznie dorastałem. Sława sławą, ale denerwują mnie momenty, w których takie kapele jak S.O.A.D., Nightwish, Green Day, Coldplay emitowane są na Viva, Viva+, naprzemiennie z jakimiś grupkami typu Vengaboys, Blue Lagoon itp., dla których targetem są panienki w białych bucikach, różowych bluzeczkach z platynowyn włosiem na głowie. Można by nawet pokusić się o stwierdzenie, że dobrym kapelom, tym które słucham życzę źle. Dlaczego? Póki są małoznani, póki gdzieś, kiedyś pojawią się na ścieżce muzycznej do jakiegoś filmu jest ok, ale gdy zaczynają być popularni, wędrują od razu na wcześniej wymienione kanały, a w polskiej odmianie Vivy dodatkowo można je spotkać pomiędzy chłystkami z polskich bloków kaszlącymi do mikrofonów. I pozostałoby mi życzyć im, żeby nigdy sławni się nie stali, gdyż istnieje większe prawdopodobieństwo, że nadal będą grać muzykę nie dla idiotów.

Ilość komentarzy: 5
» alienjr
2005.11.03 - 15:06
“Dookie” rządzi. Było bardziej punkowe :) Poza tym mam sentyment do tych kawałków. Po pierwsze mam orginalną kasetę (moje starszego brata), której słucham regularnie – także kojarzy mi się z moim kochanym bratem. Druga sprawa to to, że kawałki z “Dookie” były kiedyś w soundtacku dobrej komedii (nie pamietam juz tytulu), ale była dobra (afair). :) Ale “American Idiot” też ma swoje mocne strony.
» RAFi
2005.11.03 - 16:01
Ba, z przyjacielem z lat młodzieńczych mieliśmy oryginał. Codziennie jeżdżąc do i z wakacyjnej pracy mieliśmy włączoną kasetę właśnie z “Dookie”. I jak słusznie zauważyłeś najbardziej punkowa i najlepsza z ich punkowych produkcji. “American Idiot” słychać, że jest bardziej dojrzała i stonowana w odróżnieniu do poprzednich, a zwłaszcza do “Dookie”. Boję się jednak, że z przemian, które dokonały się w Billim, Mike’u oraz Tre nie pozwolą sobie na zachowanie, które jeszcze kiedyś było im nieobce w postaci nieodbierania nagród oraz “pogardą na pokaz” dla tego typu wyróżnień. Dziś zapewne chętnie te nagrody odbiorą, bez kontrowersji, bez tego młodzieńczego i punkowego buntu. Trochę szkoda.
» alienjr
2005.11.04 - 08:42
Fajne wspomnienia. :)
Ja słuchałem na buymboksie (od cioci na komunie dostałem) w domu i przede wszystkim sam, ale to dlatego, że wszyscy moi rówieśnicy słuchali wtedy “uh la la la I love you babe”, albo biegali z patykami po dworzu i bawili się w wojne. Najbardziej z tą moją orginalną kasetą “Dookie” kojarzy mi się to, że w środku były teksty piosenek i mój starszy brat kilka znał na pamieć. Pamiętam jak jeszcze śpiewał sobie pod nosem “Do you have time to listen me ..” (Basket Case) :)
Tak w ich poprzedniej produkcji było więcej czadu. Z reszta Basket Case jest bodajże o domu wariatów. :)
Taka w starym stylu jest “Holiday” z “American Idiot” :-)
Ale nowe kawałki też mają swój smak i nawet mi się podobają.
» Lookanio
2005.11.04 - 12:37
He he… widzę że każdy ma jakieś wspomnienia z dookie. Ja jeszcze jako nieleteni przywiozłem sobie CD-ka z GB – dodam tyle że płytka jest tak “skatowana” że na większości odtwarzaczy się zacina w w kilku miejscach :-) Mniej więcej w tym samym czasię przywiozłem sobie SMASHa Offspringa (tym razem z Włoch) i muszę przyznać, że były to jedne z najbardziej przyjemnych muzycznie wakacji :-) Oj człowieka nostalgia naszła ;-) Chyba dziś po powrocie z roboty zrobię sobie wspominki muzyczne :-)
A obecnie… jakoś niewiele nowych kwałków mnie rusza… może poprostu starzeję się już i mało co jest mnie w stanie zaskoczyć ;-) Pomijam milczeniem oczywiście to co prezentują tzw. popularne kanały muzyczne… Rafi wystarczająco dobrze to określił.
» krzychu
2005.11.05 - 15:56
Och … to już wiem, czemu nie ciągnie mnie do tych stacji TV …. :-)