Tej pani miało już tu nie być, ale ostatnio na nią panuje chyba jakiś bum, a i zauważyłem, że sporo osób dostaje ślinotoku samczego na sam jej widok. Swoją karierę zaczęła w branży erotycznej eksponując swoje ciało w różnego rodzaju serwisach (m.in. busty.pl), jak już wcześniej zdążyłem wspomnieć przerzuciła się na branżę muzyczną. Polska taki dziwny kraj, że tego typu kiczowatej muzyki potrzebuje. Zapewne gro fanów muzyki disco-polo ubolewa z racji na to, że ich cykliczny program Disco-Relax został potraktowany po macoszemu w Polsacie i musiał zadowolić się kątem w małopopularnym Polsat 2. Nie ma się co dziwić, że tego typu wynalazki jak cycata Ewa Sonnet pojawiają się na polskiej scenie muzycznej, gdyż w historii mieliśmy do czynienia już z wieloma różnego rodzaju przypadkami typu Stachursky, Mandaryna, Doda. W szołbiznesie liczą się dwie rzeczy albo masz talent, albo cycki. Ona ma to drugie.
Skupiając się na urodzie. Jak widać na załączonych obrazkach grafik z CKM dał radę na okładce, ale ze zdjęć z środka magazynu już nie udało mu się zbyt wiele wycisnąć. Poza tym Ewa nie jest urodziwa, wręcz średniak z niskiej półki, a i jak na kobietę, to biust ma nieapetyczny. Po tym jak tłumaczy się na swojej stronie www, można stwierdzić, że i do rozgarniętych nie należy:
To, że w internecie można znaleźć mnóstwo moich zdjęć topless nie oznacza przecież, że jestem jakąś “rozwiązłą dziewuszką”. Kto rzeczywiście chce to z pewnością dostrzeże, iż moje zdjęcia mają charakter nie wykraczający poza granice powszechnie akceptowalnych norm. Jest to granica której przekroczyć nie zamierzam przede wszystkim ze względu na moje zasady którym pragnę pozostać wierna.
Tak więc nałogowi onaniści, zacznijcie dostrzegać piękne kobiety, a nie przedstawicielki płci pięknej pokroju fiata 126p. Jeśli nadal ktoś twierdzi, że ona jest piękna, niech czym prędzej biegnie do okulisty.
Najnowsze wydanie podrasowanej Ewy można spotkać w Listopadowym CKMie, w którym nie wiem czy celowo, ale na pewno błędnie podano jej wymiary, gdyż to mi na 90 w biuście nie wygląda.
co to za faza że się wszyscy nie możecie obyć bez wieszania psów na pannie co ma duże cycki? muzyka disko wam przeszkadza? to czepnijcie się Stachurskiego, takie samo beztalencie, ale nie, wszyascy żeście się do tej cycatwej przyssali. nie jest piękna? trudno, nikt wam nie kaze walić konia nad jej zdjęciami. ale zachowujecie sie jak gnoje w podstawówce co właśnie odkryły że dziewczyny mają cycki, a autor tego bloga wydawałoby się poważny koleś, a gówniarz główny.
Ewa Sonnet jest zaje***tą laską…. Taka kobieta to cudo!!!
ale laski no nie
daj więcej takich zdjenć
bym ja chętnie wymacał
Ludzie ! Czytam te wasze komentarze i krew mnie zalewa ! Po raz kolejny potwierdza się powiedzenie “Polak, Polakowi wilkiem”. To, że Ewie się udało coś w życiu osiągnąć, to znaczy, że teraz trzeba na nią naskakiwać i ją zgnoić ?!?
Krytykujecie jej wygląd, obgadujecie i tworzycie chore plotki… a nie uczyła was mamusia, że o gustach się nie dyskutuje ? Tak, tak… uroda Ewy to kwestia gustu… dla mnie uroda Ewy jest zjawiskowa, ale to tylko moje zdanie i nie mam zamiaru nikogo przekonywać do zmiany zdania o Ewie.
Jestem pełen podziwu dla niej za odwagę i upór, dzięki któremu powoli rodzi nam sie nowa gwiazda w Polskim show-biznesie… jednak “my” Polacy (jej rodacy) wolimy w większości krytykować kogoś za to, co robi, niż podać rękę, dodać otuchy i wspierać.
Piszecie o jej zdjęciach w necie i filmach… miałem możliwość obejrzenia filmów i zdjęć, i jak czytam te komentarze, to przychodzi mi na myśl dowcip, w którym Kubuś Puchatek wychodzi z domku z łapkami po pachy umazanymi w odchodach, a stojący na zewnątrz prosiaczek pyta: “…Puchatku, czy ty naprawdę nie widzisz różnicy między pszczołami, a muchami ?”
Tak właśnie jest też z wami… nie rozróżniacie subtelnej erotyki od ostrego porno ! Skoro to co pokazuje Ewa, to pornografia, to od dziś bierzcie prysznic w ubraniu, bo w innym wypadku będzie to szerzenie pornografii !
Ewa jest młodą osobą, rozpoczynającą karierę w świecie, gdzie każdy patrzy jak rzucić jej kłody pod nogi, jadnak ufam, że jest kilka normalnych osób, które potrafią zrozumieć Ewę i będą ją wspierać w tym co robi. Nawet, gdyby Ewa źle postąpiła (w co wątpię) to i tak będę ją dopigował…
Jest naturalna (w dosłownym słowa tego znaczeniu) i jest sobą, a nie tak jak inne pseudo-gwiazdy w naszym kraju, w których dwudziestoparoletnie ciała powkładano już kilogramy silikonu, a ze skalpelem są “za pan brat”.
Ewa, tak trzymaj ! I nie przejmuj się krytyką. Krytyką zajmują się nieudacznicy życiowi…
P.S.
Rafi, nie odbieraj tego jako atak na Ciebie lub kogokolwiek z komentujących. Poprostu wkurza mnie to, że Polacy nie potrafią sobie pomagać i sie wspierać, ale w pogrążaniu innych jesteśmy mistrzami…
Pozdro
chętnie bym poznał Ewe Sonnet ta kobieta ma w sobie to coś jest piękna i ma ładną barwe głosu czy ktoś zna może nr.tel.do niej lub nr.gg?
Jestes Ewo piekna kobieta i niemówie tu o twoim biuscie,ale i urodzie i o glosie jestem twoim fanem pozdrawiam.
Ewa sonnet ma 70F, to w takim razie moja mama ma większy obwód, 75F i co?
Hhahaha komenty od 2005-2008 bomba! Pelen sukces. Ewa fajna, jak sie ja ubierze ;)
Najbardziej w tej notce rozbawilo mnie to: Z rozmyślań przy kawie. A disco relax bylo super, zawsze wyczekiwane jak warsaw summer jazz days ;p
Krótki ale bardzo “wartosciowy” wpis. Lol…i tak mało komentarzy ! :)
A gdzie cenzura ;>