Muszę przyznać, że takie same mam skojarzenia zawsze, gdy widzę oryginalny plakat wyborczy Giertycha. A byście widzieli jak Romka odpicowali na posterach. No idol kurna.
Muszę przyznać, że takie same mam skojarzenia zawsze, gdy widzę oryginalny plakat wyborczy Giertycha. A byście widzieli jak Romka odpicowali na posterach. No idol kurna.
na szczęście nie było mi dane oglądać jego posterów… choć może i szkoda bo może minęła mnie pokaźna dawka sztuki, o k tórej nawet nie słyszeli na ASP :P
Mijam codziennie zarówno ojca, jak i syna w drodze do centrum czy też pracy. Nie ujmując wyglądu Giertychowego, przyznam szczerze, że zapozował jak maskotka z Ulicy Sezamkowej albo Mapetów.
No nie wiem, z Romkiem się niewiele już dało zrobić makijażem, to musieli użyć “ingerencyjnych technik retuszerskich” ;)
Ale zeza mu nie poprawili. ;P