Listkiewicz pisze, Stec mu odpowiada

Michał Listkiewicz (Prezes PZPN) wystosował list jako odpowiedź na ostatnio ujawnione przez media rewelacje Piotra Dziurowicza dotyczące korupcji w polskiej piłce kopanej. List kończy się prośbą do Rafała Steca (Gazeta Wyborcza) o przedstawienie konkretnych przykładów na to, że Listkiewicz kłamie. Sam zainteresowany twierdzi, że wprawdzie popełniał błędy, lecz nigdy nie kłamał (nigdy nie mów nigdy).

Rafał Stec na łamach gazety odpowiada Michałowi Listkiewiczowi poraz kolejny udowadniając, że facet w ciemię bity nie jest. Najbardziej spodobał mi się fragment:

Powtórzę: takiego prezesa nie potrzebujemy, taki prezes rzeczywiście mógłby objąć funkcję – trzymając się Pana pomysłu – głównego krajowego weterynarza. W piłce niewiele by się zmieniło, choć może szkoda psów i kotów – pewnie chorowałyby częściej.

Artykuł kończy interesujące post scriptum:

PS. We wtorek przeczyta Pan, jak wyobrażam sobie idealnego prezesa PZPN. Takiego, jakim Pan nigdy nie będzie.

   › Listkiewicz odpowiada Dziurowiczowi – list
   › Małe kłamstewka i duże łgarstwa prezesa

2005.08.16
Chciałbym widzieć minę “Listka”, po otwarciu gazety i przeczytaniu artykułu. Tak jest Rafale, bądź rycerzem uzdrowionej piłki. Walcz piórem i kałamarzem, być może to do czegoś dobrego doprowadzi.

   › Idealny prezes PZPN wg Rafała Steca

Kandydaci na Prezydenta RP – edycja 2005

Postanowiłem sprawdzić jak wyglądają strony osób ubiegających się o fotel prezydencki na nową kadencję. Muszę przyznać, że znalazłem strony, które w większości wypełnią dno worka, gdyż niejednokrotnie rażą odbiorców swoim amatorskim, a także nieestetycznym wykonaniem. Za wygląd kandydaci nie są do końca odpowiedzialni, tak więc będę trzymał się aspektów typowo projektowych, ogólnego wykonania itp..
Continue reading

Jeśli nie design, to co?

Czasem zastanawiam się gdybym został zmuszony czy też w wyniku pewnych wydarzeń musiał zająć się czymś innym niż grafiką – projektowaniem: stron, reklam, etykiet, ulotek, katalogów, opakowań itp. rzeczy. Nie potrafię sobie odpowiedzieć wprost. Zastanawiam się, jakie to zajęcie dawałoby mi satysfakcję, a zarazem pozwalało na swobodne życie w tym kraju?

“Mój mąż z zawodu jest dyrektorem”

Na gazeta.pl straszy!

Od rana na gazeta.pl straszy Henia Bochniarz. Powinna raczej wybrać ruiny jakiegoś starego zamku, wtedy z czystym sumieniem rzekłbym, że to właściwy człowiek na właściwym miejscu.


RAFi - kandydat na kandydata kandydata
Na szczęście ja straszę tylko u siebie w domu.

Swoją drogą co to za moda na pomarańczowe akcenty w kampaniach? Po demokraci.pl, przyszła pora na Bochniarzową. Wszyscy czują taką więź z Ukrainą, że aż rzygać się chce. Ukraińcy zawsze pozostaną Ukraińcami, a z tego, co mnie pamięć nie myli, to nie byli oni dla nas braćmi.

Idea sprzedajna Ekstraklasa

Takiego pasztetu dawno nie było. Sprawa korupcji trwającej w polskiej piłce kopanej od przeszło kilkudziesięciu lat sięga zenitu i wychodzi na jaw, głównie za sprawą policyjnych prowokacji oraz współpracy osób związanych z tą dyscypliną. Osobiście czuję niesmak w związku z tą całą sytuacją. Zapewne ci, którzy wiernie kibicują swoim drużynom czują się oszukani. Przychodzą na mecze, kupują bilety/karnety, dopingują, cieszą się i smucą, a tu rach-ciach okazuje się, że ich doping można uznać za “ćwiczenia bojowe” i nic więcej, gdyż mecz dawno został sprzedany.

Nie ma się co dziwić, że polska piłka nożna jest uznawana za jedną ze słabszych w Europie. Nie ma się również co dziwić, że u nas dobrych piłkarzy jak na lekarstwo, a i młodzi nie mają się od kogo uczyć, bo od kogo? Od starszych kolegów z klubu z lepkimi łapskami? I tak oto mamy rozgrywki ligowe stojące na niskim poziomie, reprezentację Polski, której zapewne boi się tylko Malta, Cypr i, gdyby miał takową reprezentację, Watykan.

Uważam, że Dziurowicz (syn dawnego prezesa PZPN) przełykając gorzki smak porażki, jakim była odmowa udzielenia licencji GKS do grania w II lidze, zdesperowany postanowił się zemścić i otworzył usta. Z jednej strony to dobrze, że sprawy ujrzą światło dzienne, z drugiej strony mam obawy, czy ktoś coś w tej sprawie zacznie robić i zechce oczyścić całe to środowisko sprzedajnych piłkarzyków, sędziów, działaczy i prezesów?

Przy okazji chciałbym dodać, że jako lokalny patriota kibicuję Lechowi, a raczej śledzę jego poczynania. Niestety dochodzę do wniosku, że Lech z racji na to, iż nie posiada porządnego sponsora strategicznego, z pewnością część meczy sprzedaje, by było na wypłaty dla swoich piłkarzy. Smutne.

Potwierdza się reguła, że gówno zawsze wypłynie na wierzch.

   › Dziurowicz: to Listkiewicz jest winny
   › Dziurowicz o korupcji w futbolu – cz. I

Neostrada 6MBit/s

TP SA wprowadza stałe łącze o przepustowości 6 Mb/s dla klientów indywidualnych. (…) Nowa Neostrada podobnie jak inne wersje tej usługi wiąże się z limitem transferu danych – jeśli abonent w ciągu miesiąca prześle więcej niż 50 gigabajtów, musi się liczyć z drastycznym spadkiem prędkości łącza (limit odpłatnie można zwiększyć). Nie każdy może liczyć na dostęp do nowej wersji Neostrady – wszystko zależy od jakości sieci telefonicznej. TP SA ocenia, że najszybsza Neostrada będzie na razie dostępna tylko dla około 40 proc. mieszkańców Polski.

Nie potrafię pojąć jak tak można wykorzystywać wyraźną przewagę na rynku bez żadnych konsekwencji. Przecież te limity to jakiś absurd. Tak, jak w przypadku 2MBit/s limit transferu (35GB) można wykorzystać w niespełna tydzień, tak przy 6MBit/s (50GB) znacznie szybciej.

2005.08.05
UOKiK wszczął dwa postępowania wobec TP S.A. Jedno z nich dotyczy m.in. przymusowego abonamentu telefonicznego w przypadku zakupu usługi typu Neostrada. Link do artykułu poniżej.

   › Neostrada jeszcze szybsza
   › UOKiK pyta TP SA o obowiązkowy abonament