Po dzisiejszym wypadzie na kontrolę do kliniki okulistycznej zahaczyłem o pobliski sklep za butkami w celu nabycia jakichś chodaków. Pierwotnie miały to być “pumki” jednak zdecydowałem się na Reeboka. Na celowniku mam jeszcze fajne “najeczki”, ale poczekam na przelewy, to później pomyślę i ewentualnie jako minister finansów swojego domu przydzielę odpowiednią pulę na zakup w/w.


Weszłam tu przypadkiem, nie wiem jak to skomentowac , bo nie znam się na męskim obuwiu. Wiem tylko co mnie dotyczy.
Wyglądałabym w nich jak- żabcia w dużych kapciach.