Znowu przyszło mi czekać aż długi weekend minie, wtedy będę mógł znów iść do szpitala, na kolejną operację. Tą co miałem w poniedziałek, niestety spieprzyli. Odwarstwienie siatkówki po raz drugi. Ciekaw jestem kto ma moją laleczkę voodoo?
Znowu przyszło mi czekać aż długi weekend minie, wtedy będę mógł znów iść do szpitala, na kolejną operację. Tą co miałem w poniedziałek, niestety spieprzyli. Odwarstwienie siatkówki po raz drugi. Ciekaw jestem kto ma moją laleczkę voodoo?
Też mam problem z siatkówką. Pół roku temu byłam w szpitalu. Wiesz co mi lekarz powiedział?? Że nic się nie da z tym zrobić itd. Według mnie po prostu nie chciał się podjąć. Teraz dopiero czekam na zabieg. Niewiem na co ja czekałam przez te pół roku…
Dlatego ważne jest, by trafić do specjalistów i ludzi znających się na tym. Poza tym skoro tak powiedział można wnioskować, że czekał na kopertę i wtedy dałoby się coś zrobić. Smutne. W przypadku problemów z siatkówką największym wrogiem jest czas. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Powodzenia.