Obudziła się głupota
W przeddzień wypadu na szpital z misją “OKO II – remonty po 11 miesiącach” w firmie przypomniano sobie o tym fakcie i uświadomiono sobie, że jutro na bliżej niewiadomy okres czasu wystąpi absencja grafika w ich kadrze. Reklamy na kwiecień i początek maja przygotowane już od 3 tygodni, gotowe tylko do naniesienia ew. zmian w cenach. Ale przecież po co było odrobinę wcześniej weryfikować dziesiątki adresów w reklamach, po co było wcześniej pomyśleć o tym, że będą do zrobienia standy dla Intela, po co było wydać polecenia do wykonania stickerów i etykiet konfiguracyjnych, po co było zastanowić się i ustalić wcześniej koncept reklam? Po co? Przecież można na ostatnią chwilę.
